Rekomendacje

Paweł, tata Martynki

Ola ma super podejście zarówno do dzieciaków jak i do rodziców. Cierpliwość, tak ważna dla całej rodzinki szczególnie przy najmłodszych dzieciach, daje super efekt końcowy. Na sesję przyjeżdża przygotowana, z glową pełną pomysłów, ale zawsze bierze pod uwagę sugestie rodziców. Jako mama wie też doskonale jak zareagować na „Nie” u dwulatka:). Mieliśmy z Olą już dwie sesje ( zapewne nie ostatnie) i zawsze wzbudzały one zachwyt. Gorąco polecam!

Małgosia (Matczyne Fanaberie), mama Marysi i Antosia

Moje słów kilka o naszej czarodziejce fotografii:

Marzyła mi się sesja rodzinna. Nie chciałam jednak stylizowanych zdjęć, marzyłam aby ktoś uchwycił naszą codzienność. Pokazał nasze uczucia, szaleństwa i pasje. Nie szukałam fotografa, ale czarodziejki uczuć.
Po krótkiej rozmowie z Olą wiedziałam, że czuje to, co ja i że z naszego spotkania mogą wyjść tylko piękne foty. To nie tak, że niczego się nie bałam decydując się na pierwszą sesję rodzinną. Obawiałam się, czy uda się nasze maluchy namówić do takiej sesji. W końcu dzieci są nieobliczalne, a nasze nie lubią robić tego co im się nakazuje Okazało się, że Ola ma kapitalne podejście do dzieci i już po kilku minutach Marysia i Antoś czuli się jak ryba w wodzie przed Jej obiektywem. Nie krępowała ich jej obecność, a spędzony czas nakręcali na jeszcze lepszą zabawę.
Ola łapała nasze naturalne chwile dnia. Pokazała na zdjęciach naszą miłość do dzieciaków, do nas samych i tę nutę szaleństwa w naszym rodzicielstwie.
Ważne dla mnie było także to, że przed sesją dostaliśmy od Oli kilka cennych wskazówek, co do ubioru, pory robienia zdjęć, etc.
Dzieci rosną i ten czas chcemy uwieczniać dzięki czarodziejskim Oli i już planujemy kolejną sesję.

Anetka, mama Zosi i Stasia

Gdy urodziła się nasza długo oczekiwana córeczka Zosia, postanowiliśmy uwiecznić nasze prawie pierwsze chwile razem. Byłam pod wrażeniem zdjeć, które na FB publikowała Ola. Poprosiłam o sesje dla naszej rodziny. Nie dość, że zdjęcia są cudowne, to Ola ma w sobie tyle ciepła i pozytywnej energii, że czas spędzony z nią to czysta przyjemność. Ola to w każdym calu profesjonalistka i ma niesamowite wyczucie chwili. Jeśli chcecie mieć niepowtarzalną pamiątkę, to Ola doskonale to uchwyci:)

Gosia, mama Natalki – jeszcze w brzuszku u mamy 🙂

Zazwyczaj czuję się niekomfortowo jak ktoś robi mi zdjęcia, ale sesja, którą robiła nam Ola, to była czysta przyjemność. Bez napięcia, sztuczności, wstydu. Z drugiej strony Ola była świetnie przygotowana i wykazała się dużym profesjonalizmem, dzięki czemu wszystko szło bardzo sprawnie – od ujęcia do ujęcia. Najważniejsze jest jednak to, że zdjęcia wyszły przepiękne! Oli udało się uchwycić niepowtarzalny nastrój oczekiwania na naszego Malucha. Jestem pewna, że za kilka, kilkanaście i kilkadziesiąt lat będę do tych zdjęć często wracać ze łzami w oczach.

Ania, mama Zuzi

Sesja z Olą z pozoru wydawała się banałem. Ot, Zu skończyła roczek, więc przydałoby się kilka zdjęć do albumu, może tym razem bez jedzenia na twarzy i ubraniu. I na tym banał się skończył. Podejście Oli do całości przebiegu sesji, od dziesiątek wiadomości, po ostateczne spotkanie i późniejsze przygotowanie zdjęć, były w pełni profesjonalne i pozwoliły nam cieszyć się całym tym przeżyciem. Najważniejsze jednak było dla mnie to, że udało się uchwycić charakterek Małej, jej popisowego „gremlina”, a nie jakieś przesłodzoną, nieprawdziwą jej wersję. Podejście Oli do fotografowania emocji, a nie obrazków samych w sobie, to zdecydowanie klucz do sukcesu.

Gosia, mama Hani i Szymona

Robiąc remont przedpokoju wymyśliliśmy sobie, że chcemy mieć w domu galerią naszych zdjęć. Mamy dwójkę fajnych dzieciaków i bardzo chcielibyśmy pamiętać, że jako maluchy były właśnie tacy jacy są – że się śmieją, że rozrabiają, że nie dbają o to, jaką mają fryzurę i z gołymi nogami biegają nie dbając o czystość rąk i stóp. To pewnie za chwilę minie, ale my tę chwilę mamy zaklętą w kadrze i już nigdy o niej nie zapomnimy. Na pewno by się nam to nie udało gdyby nie Ola, moja koleżanka jeszcze ze szkolnej ławy, która na luzie przez godzinę próbowała złapać wiatr w naszych włosach. Działo się i mamy to. Wszystko jest w naszej prywatnej galerii. Bardzo dziękujemy!

Ola, mama Hani i Jagody

Serdecznie wszystkim polecam!!! Fantastyczny fotograf i przepiękne, naturalne zdjęcia. Olu, chwile które uwieczniłaś na zdjęciach pozostaną dla nas i naszych dzieci niezapomnianą pamiątką. Atmosfera podczas sesji przemiła,nawet nie wiem kiedy te wszystkie zdjęcia powstały – okazuje się,że wystarczy chwila i wychodzą takie piękne ujęcia….bardzo,bardzo dziękujemy.